Ta lekcja obejmuje podstawy kinematyki na poziomie podstawowym matury z fizyki — ruch jednostajny prostoliniowy. Uczeń poznaje definicję prędkości jako stosunku przemieszczenia do czasu, jednostki prędkości (m/s oraz km/h) i sposób ich zamiany (dzielenie lub mnożenie przez 3,6). Kluczowym elementem jest interpretacja wykresów: zależność drogi od czasu s(t) jako linii prostej wychodzącej z początku układu współrzędnych oraz zależność prędkości od czasu v(t) jako linii poziomej. Uczeń ćwiczy odczytywanie drogi z pola powierzchni pod wykresem v(t) — umiejętność często wymaganą na maturze w zadaniach z wykresami. Zestaw zawiera także zadania na względność ruchu: jak prędkość i tor zależą od wybranego układu odniesienia, oraz klasyczne zadania na spotkanie lub pogoń dwóch ciał, w tym interpretację punktu przecięcia wykresów s(t) dla dwóch obiektów jako momentu ich spotkania. Zadania obliczeniowe uczą stosowania wzorów v = Δs/Δt oraz s = v·t w typowych sytuacjach — samochody, rowerzyści, pociągi — z naciskiem na poprawną zamianę jednostek. Materiał jest w pełni zgodny z podstawą programową do matury z fizyki na poziomie podstawowym i stanowi solidny fundament przed przejściem do ruchu zmiennego (przyspieszonego) oraz dynamiki. Zestaw uzupełniają fiszki podsumowujące wszystkie wzory, definicje i interpretacje wykresów, co ułatwia szybkie powtórki przed egzaminem lub kartkówką z tego działu.
Temat obejmuje ruch jednostajny prostoliniowy: definicję i wzór na prędkość, zamianę jednostek km/h↔m/s, interpretację wykresów s(t) i v(t), wyznaczanie drogi z pola pod wykresem v(t) oraz zadania na względność ruchu, spotkanie i pogoń — zgodnie z podstawą programową matury z fizyki, poziom podstawowy.
W ruchu jednostajnym prostoliniowym prędkość ciała jest zdefiniowana jako:
Stosunek przemieszczenia do czasu, w którym nastąpiło
W ruchu jednostajnym prostoliniowym prędkość $v$ jest stała i wyraża się wzorem $v = \frac{\Delta s}{\Delta t}$, czyli jako stosunek przemieszczenia do czasu.
Spróbuj tego quizu →Podejdź do tego egzaminu →Powtórz te fiszki →